G.K. Chesterton, "Poeta i wariaci". Wycinki


"Geniuszowi nie wolno być ekscentrycznym! (...) Geniusz powinien być skoncentrowany. Musi tkwić w samym sercu wszechświata, a nie krążyć po jego krańcach. Ludziom wydaje się, że to komplement, gdy komuś zarzucają, że stoi na zewnątrz, lub gdy mówią o ekscentryczności geniusza. Ciekaw jestem, co by sobie pomyśleli, gdybym się przyznał, że będę nieskończenie wdzięczny Bogu, jeśli mi pozwoli osiągnąć skoncentrowanie geniuszu?"
"Osobliwi przyjaciele", s. 11


"wróg Pisma Świętego jest niczym innym, jak jego czcicielem, rozumiejącym wszystko na opak."
"Cień rekina", s. 63


"Nowocześni ludzie często wykazują pewną ciekawą sprzeczność. Na ogół dysponują licznymi teoriami, jednocześnie jednak nigdy nie dostrzegają roli, jaką teoria odgrywa w życiu praktycznym. Wciąż mówią o temperamencie, okolicznościach i roli przypadku. Ale większość ludzi jest takimi, jakimi ich ukształtowały ich własne teorie. Większość ludzi popełnia morderstwa, wstępuje w związki małżeńskie, czy też po prostu marnotrawi czas w wyniku jakiejś własnej teorii życia, narzuconej lub dobrowolnie obranej."
"Cień rekina", s. 83


"Uważa się powszechnie, że podróże rozszerzają horyzonty. Ale najpierw trzeba te horyzonty posiadać."
"Cień rekina", s. 84


"Bardzo wielu młodych ludzi popada niemal w obłęd. Ale prawie wszyscy oni są tylko bliscy obłędu i zazwyczaj wracają potem do normy. Można by niemal zaryzykować twierdzenie, że taki okres nienormalności jest zupełnie normalny. Zdarza się to wówczas, gdy następuje zakłucenie w skali oceny zjawisk świata zewnętrznego oraz doznań wewnętrznych. Wielu tych chłopców, właśnie owych dużych, zdrowych chłopaków, o których ciągle się słyszy i których pozornie obchodzi tylko krykiet albo opychanie się słodyczami, jest w gruncie rzeczy trawionych utajoną, pożerającą ich gorączką (...) Powszechne twierdzenie, że żadna dziewczyna nie umie utrzymać tajemnicy, może niejednokrotnie okazać się błędne, ale przyczyną prawdziwej klęski wielu chłopców bywa często właśnie to, że oni umieją jej dochować. W tym niebezpiecznym okresie jest pewien moment straszliwie niebezpieczny, a mianowicie chwila, kiedy po raz pierwszy dochodzi do zetknięcia świata wewnętrznego z zewnętrznym. Jest to jak gdyby pierwsze przęsło mostu przerzucone między psychiką chłopca a rzeczywistością. Wszystko zależy od tego momentu. Może on bowiem utwierdzić w chłopcu wiarę w samego siebie, ale równie dobrze może go tej wiary pozbawić."
"Zbrodnia Gabriela Gale", s. 106 - 107


"w chorobach umysłowych występuje zawsze pewne rozdwojenie jaźni. Stare, mądre powiedzenie głosi, że człowiek obłąkany zawsze "znajduje się poza sobą". To jest właśnie ta część jego psychiki, która wciąga go w obłęd. Ale istnieje jeszcze druga, która nie chce się poddać i stawia opór szaleńczej manii. Chory z rozkoszą będzie prowadził wobec samego siebie oszukańczą i łatwą grę (...) Ale podświadomie będzie się wystrzegał prób o charakterze bardziej zdecydowanym. Będzie się bronił przed chęcią dokonania czegoś niemożliwego... jak na przykład rozkazaniem drzewu, żeby zatańczyło. Będzie tego unikał... trochę w obawie, że się to może stać, a trochę ze strachu, że się nie stanie."
"Zbrodnia Gabriela Gale", s. 110


"Istnieje coś o wiele gorszego od ateizmu, a mianowicie satanizm, który jest niczym innym jak przypisywaniem samemu sobie cech boskości."
"Zbrodnia Gabriela Gale", s. 112


"Przypuszczam, że dom wariatów może być znakomitym schronieniem dla ludzi zdrowych. W każdym bądź razie wolałbym niewątpliwie przebywać w jakimś miłym, spokojnym, ustronnym domu wariatów niż w którymś z owych intelektualnych klubów, zatłoczonych ludźmi będącymi zaprzeczeniem wszelkiego intelektu, plotącymi nonsensy na temat najnowszego dzieła z dziedziny filozofii... albo należeć do któregoś z tych dostojnych, panoszących się stowarzyszeń, wciągających ludzi do "służby" po to, aby pomagali w zabieraniu innym ludziom ich zabawek. Jest mi wysoce obojętne, dokąd jeszcze zawędruję, aby snuć moje myśli, zanim umrę. Byleby tylko nie błądziły zbyt samowolnie lub nie powędrowały złą drogą."
"Zbrodnia Gabriela Gale", s. 118


"Poeta i wariaci", tłum. Zofia Sroczyńska, Fronda: 2009

Powrót